czwartek, 18 czerwca 2015

Biorę się za siebie

Na początku tego roku opisałam tutaj postanowienia (klik). I kilka z nich w poniedziałek postanowiłam spełnić - zawzięcie ćwiczę i próbuję nie jeść słodyczy!

piątek, 29 maja 2015

MatuRRRa cz. 2

Tak jak obiecałam powracam z kolejną dawką paplaniny odnośnie matur. Nie będę owijać w bawełnę biorę się do pracy.


sobota, 9 maja 2015

MatuRRRa cz. 1

Jestem w samym środku Najważniejszego Egzaminu W Moim Życiu - więc ciut ciut ponarzekam. Za mną są już wszystkie podstawy i jedno rozszerzenie. Co pozostało? Ustne egzaminy i rozszerzona geografia. Wbrew zapewnieniom (które ciągle słyszałam w radiu), że matura była bardzo prosta, pragnę stwierdzić, że to nie jest do końca prawda, ale do rzeczy zacznijmy od początku:

wtorek, 31 marca 2015

Kosmetyki cz. 1

Dawno mnie tutaj nie było za co bardzo przepraszam, ale ostatnio moje dni wyglądają tak: szkoła, zasypianie nad książkami, uczenie się na korki i jeszcze raz i jeszcze raz... 

O tym poście myślałam już dawno, dlatego dzisiaj chcę wyrazić swoją krótką opinię na temat kilku kosmetyków do makijażu i kosmetyków do pielęgnacji włosów. 


sobota, 14 lutego 2015

Walentynki - czyli to czego nie obchodzę

Jest już Dzień Zakochanych... Szczerzę mówiąc, to jest jeden z tych dni, które mam na swojej czarnej liście Najbardziej Beznadziejnych Dni W Roku. Nie wiem jak Was, ale mdli mnie na widok tych wszystkich serduszek, przesłodzonych misiów, lizaków, kartek... Okropność! Jestem w związku, który trwa już ponad trzy i pół roku, a moje podejście do tego dnia nie zmieniło się ani trochę. Nawet Martyna się ze mnie śmiała, że jestem anty, ale prezent to chcę dostać. Jednak ja podchodzę do tego tak, że to jest taki pretekst do tego, żeby coś sobie nawzajem dać, zrobić dla siebie coś miłego i to tak, żeby to nie wyglądało podejrzanie.

poniedziałek, 9 lutego 2015

Matury Próbne

Miałam napisać o tym już dość dawno, ale jakoś mi tak czas zleciał, że obudziłam się dopiero teraz. Po ok. 2-3 tygodniach od zakończenia ferii bożonarodzeniowych otrzymałam swoje rozszerzenie z geografii jako już ostatnie z oczekiwanych. Powiem tak, wyszło bez rewelacji, ale mogło być gorzej. Ogólnie rzecz biorąc sytuacja kształtuje się tak:

piątek, 9 stycznia 2015

Słoiki i jakby wyglądał mój zeszyt odliczania do matury

Dzisiaj moja Wspaniała Martyna zaprosiła mnie do wydarzenia na Facebook'u o nazwie "Zakładam Słoik Szczęścia". Jak wszyscy doskonale wiemy szczęście ma wiele imion, więc musiałam założyć dwa słoiki. Jeden to właśnie ten Szczęśliwy Słoik, a drugi to słoi na pieniądze, które przeznaczę na książki. Wedle zasady: "Pieniądze szczęścia nie dają, ale za pieniądze można kupić nową książkę/Subaru/KTM'a - a wtedy trudno nie być szczęśliwym". Teraz pokażę Wam kilka zdjęć z tego jak powstały:


niedziela, 4 stycznia 2015

Postanowienia - a jednak

Miałam ich nie robić, ale jednak. W zasadzie jestem ciekawa czy to co zaplanowałam na ten rok "wypali", "czy się uda". Postanowień mam dziewięć. Trzy pierwsze są dla mnie najważniejsze i to na nich będę się skupiać, a reszta jest tylko czymś na zasadzie dodatku, który będzie mi w pewnym stopniu ułatwiał (lub utrudniał) życie. 

czwartek, 1 stycznia 2015

2014

Wczoraj nie było kiedy napisać podsumowania, więc postanowiłam zrobić to dzisiaj. Jednak na początek chciałabym wszystkim życzyć, żeby ten 2015 rok był dla Was dobry i był czasem spełniania marzeń i postanowień.  

czwartek, 25 grudnia 2014

Święta

Zacznę od tego, że wszystkim Wam życzę wesołych świąt, takich spokojnych, ciepłych, rodzinnych i oczywiście troszkę leniwych.


wtorek, 25 listopada 2014

Zaufanie

Wczoraj gdy poszłam się przejść po korepetycjach zaczepiła mnie jakaś kobieta. Pogrążona w swoich myślach początkowo jej nie zauważyłam, ale zignorować się jej nie dało. Zaczęła mi opowiadać o sobie, o swoich dzieciach, że strach chodzić samemu, jeszcze zahaczyła o temat wyborów itp. Sposób jej mówienia i zachowanie sprawiło, że zaczęłam się czuć niekomfortowo i nawet odrobinę się bać.

środa, 22 października 2014

Czy i tak wyjdzie inny kolor?

Moim naturalnym kolorem włosów jest ciemny blond, jakieś dwa lata temu zapragnęłam mieć na głowie ciemny rudy... Poszłam więc do drogerii i kupiłam farbę 24 mycia, firma Palette. Niestety nie pamiętam nazwy koloru jaki wybrałam. Wróciłam dumna z zakupu do domu i wybrałam ze swoim chłopakiem dzień, w którym będziemy mieli czas na przefarbowanie moich kłaków. Nadszedł dzień zmiany... Farba już nałożona na włosy, więc spokojnie czekam... Spłukałam i suszę...

środa, 15 października 2014

Niechciej Pospolity

Moja bezproduktywność ostatnio sięga zenitu. Nie chce mi się absolutnie nic robić. Wena twórcza też mnie opuściła i wrócić nie chce. Uczenie się w ogóle mi nie wychodzi, siedzę tylko i się gapię i nic z tego nie wiem... Czy tylko ja tak mam?